Którzy są bez czytania i bez przeżywania Słowa Pana Stworzyciela!
Słowo przeżywane duch przyjmuje i według niego postępuje, dając innym przykład jak żyć dla Światła, dziękując Panu Stworzycielowi za Jego prawa w stworzenie włożone przez Wolę Bożą.
Grupy religijne zwalczają się wzajemnie, zło do złego przyciągane wszędzie.
Wola Boża odeszła jako część Pana Stworzyciela, Niemcy zaczęły swój upadek wojenny, ochrona wybranego narodu odeszła, ludzie powołani zawiedli, było brak wprowadzenia Słowa w życie w żywy sposób.
Gołąb pokoju teraz rozkwita, szykując się do wojny przeciw ciemnościom, jest już Siła, która systematycznie się rozwija, ciemności drżą z przerażenia.
Ja Jezus Chrystus jestem doskonale przygotowany, szorstki i gruboskórny dla ciemności, mocno jestem zakotwiczony w Prawdzie i Miłości.
Każdy uzdrowiony, to jego szansa do rozpoczęcia lotu duchowego ku poziomowi duchowo istotnemu. Dlatego ponowne połączenie ze Światłem dla ducha wybranego, to ci, którzy chcą Panu Stworzycielowi służyć i duchowe mają chcenie, ożywi się w nich przebudzenie!
Młócą ludzie słomę i zero wiedzy o mnie. Pusta słoma, jak wiedza ich o mnie. Młócenie rozdrabnia słomę, jak wiedza słowa o mnie. Kto złoży słomę, zdobędzie wiedzę o mnie. Wiedza o mnie, jak pusta słoma, leży na Ziemi bez wykorzystania, wiatr dziejowy po Ziemi ją rozwiewa i na co wam wasza ludzka wiedza.
Pewnego lata słoma z żaru zapalona w ogniu stanie, wszystko zniknie i nastąpi pożegnanie wasze ze mną, wy jak słoma wymłócona, w ludziach zanikła wiara prawdziwa!
Morał rozumowy nie, a duchowy; bez młócenia ludzie więcej słomy!
Błękit nad głowami ludzi, czy Słońce ich obudzi?
Gwiazdy nad głowami ludzi, czy Księżyc ich obudzi?
Słowo w oczach ludzi, czy serce ich obudzi?
Kto duchem sięgnie poza rozum i Miłość duchową wydobędzie?
Kto uczuciem się rozpali i wiarę swoją wypali, aby przeżyć ludzkie życie i osiągnąć poznanie Prawdy w swoim duchowym rozkwicie?
Wy jak zwierzęta myślicie tylko o przetrwaniu i w codziennej walce zdobywacie jedzenie dla ziemskiego ciała.
A jak i czym karmicie siebie ducha?
Przecież daleko macie do prawdziwego poznania Prawdy, a i Światła bez widzenia!
Puste życie duchowe prowadzicie już całe tysiąclecia.
Czas zakończyć wasze martwe bycie!
Duchowo umarliście.
Strawą duchową od Pana Stworzyciela siebie ducha bez odżywiania!
Wasza całkowita wina.
I tak wybiła ostatnia dla was na Ziemi godzina, ostatnie słowo dla was to: koniec!
Jesteście martwi duchowo już teraz, jak wasze martwe bycie, przecież już wiara w was zanikła!
Słowo odchodzi od was, bo go sobie puściliście, zgubiliście jasną drogę Pana Stworzyciela.
Pomimo wezwania odwróciliście się od Słowa Pana Stworzyciela.
Tragiczny wybór zepchnął was na dno.
Smutne, że tego nawet bez dostrzeżenia, a rozum wasz zabawę ‘świetną’ ma.
Szachowe posunięcie Lucyfera.
Rozum zamurował w ziemskim ciele ciebie ducha, a zabawa dalej trwa.
A ciemności dalej młócą słomę bez wartości już przez wiele tysięcy lat.
Pocieszenie: słoma szybko płonie, a wiatr rozwieje resztę!
Przez błękit nieba Słońce na Ziemię świeci ożywczymi
promieniami, które dają ciepło i pobudzają do życia. I chociaż jest bez
możliwości duch ludzki aby widzieć Pana, ale odczuć można Pana działanie, które
daje Miłość, czuje się ciepło i ożywienie, widać jasne kolory, piękne
horyzonty, a wszystko pochodzi ze Światła.
Lecz co się stanie, gdy źródło
zgaśnie na zawsze?
Wszystko wyblaknie i życie
duchowe zgaśnie, dlatego 30 kwietnia,
całe stworzenie jest od nowa zasilane.
Następuje danie Siły w stworzenie przez Stworzyciela.
Ciąg
zmian na Ziemi wszystko przemieni, istotni już się do tego przygotowują i
ludziom ich ‘bigos’ do spożywania szykują, dając każdemu to, co sam wytworzył.
Trochę wstrząsów dla opamiętania, aby cofnąć się
jeszcze z drogi fałszywej.
Lecz kto zrozumie natury działanie?
Rozum wszystko zepchnie na plan dalszy i bez odczytania
przesłania trzęsień na Ziemi w poszczególnych miejscach odpowiednio dobranych,
gdzie zło przybrało na sile.
Popioły Etny i Wezuwiusza obsypią najbliższe miasta
na wiosnę, Solfatara obudzi się ze snu.
W miejscach, gdzie wulkany spały istotni budzą je ze
snu.
Woda brudy na Ziemi zmyje, ta z góry, rzek i oceanów,
resztę wiatr dokona. Bardzo dużo ludzkich ofiar.
Choroby od ludzi narastają na sile, systemy pomocy
padają martwe pod naporem liczby chorujących i zdarzeń tragicznych, raniących.
Bicze nad Ziemią trzaskają sąd ostateczny ludziom
oznajmiają, odwoływanie ludzi z Ziemi następuje dla każdego, kto źle postępuje.
Rozumowe dywagacje bez wspomagania
są i w dół człowieka mocniej ściągają.
Wszystko się zmienia i
przemienia coraz mocniej, dlatego czujność i uważność ducha też rośnie.
Realizuj konsekwentnie to,
co przychodzi duchowo, to najlepsza dla ciebie droga, od dziś, od jutra nie.
Tak zwane przyjemności, to słabości, krok po kroku je zwalczaj, są dla ciebie
ducha obciążające.
Rozkołysane fale energetyczne prowadzą was w kierunku Światła, dając możliwość duchowego wzlotu. Całkowite przeobrażenie następuje, gdy duch ludzki po falach Światła wstępuje, jaśniejszym i lżejszym się staje, cech dobrych jemu nastaje coraz więcej, do wzlotu Wola Pana Stworzyciela siły jemu dodaje i duch ludzki czuje, że się rozwija w radości i w szczęściu.
Wspiera wszystko, co szlachetne ma cechy, podaje siłę do podniesienia się z gęstej materii ku subtelniejszym krainom jaśniejszym i tak powstaje oraz rozwija się kolejny duch ludzki.
Ten, kto duchem ludzkim świadomym się stanie do poziomu duchowo istotnego się dostanie, aby wieść szczęśliwe i radosne życie, dziękując Panu za taką możliwość darowaną.
Co za wielkie szczęście! Ten je otrzyma, kto zasłużył na nie poprzez duchową pracę, aby stać się zupełnie nowym, wchodząc na tory praw Pana Stworzyciela, w Miłości duchowej zanurzonych, gdzie Światło dominuje całkowicie, co przeżywasz osobiście.
To, co czujesz, widzisz, słyszysz, wzbudza pokorę, stajesz zdumiony i w milczeniu dziękujesz każdą chwilą za dar, że w stworzeniu Pana żyjesz.
Im dalej postępujesz tym światlejszy się stajesz i wszystko rozbudowujesz będąc twórczy i szlachetniejszy. Co za piękna przyszłość ducha ludzkiego, który wie, że zanika duchowo bez Miłości i Prawdy oraz Woli Pana!
Co zastąpi radość i szczęście ze służby dla Pana? To są duchy, które chcą być jak najbardziej idealni, dążąc jak najbliżej ku Światłu.
Ty, który czytasz czy słuchasz Słowo zrób to, aby z Ziemi świadomym siebie ducha móc się wydostać, podążając dalej jasną drogą. Miłość duchowa stanie się twoją pasją skierowaną do Pana!
Czuj, myśl i pracuj nad sobą duchem, dzień i w nocy, aby było bez możliwości odebrania tobie duchowej tożsamości, abyś by daleki od uleganiu wabieniom ciemności. Wyzwól się od złego i dąż do Miłości duchowej rozkwitając jak róża, dąż do czystości niczym lilia, a mieczem toruj sobie drogę odcinając się od pnączy ciemności, które oplatają duchy zasypiające, bo zapomnieli o naturalnej czujności.
Dookoła czyha pokusa na ducha lecz on jej bez ulegania i bez słucha jej, bo to już jest oczyszczony duch, wolny od materialnych pragnień z oczami zwróconymi w pokornym wysyłaniu uczuć w słowach do Pana, który daje Miłość duchową temu, kto tego z całego serca pragnie.
Gdy dojrzejesz duchem tu na Ziemi i zostawisz ziemskie ciało, staniesz nowo narodzony, w nowym świecie kontynuując wzlot do poziomu duchowo istotnego, gdzie życie duchowe!
To będzie i jest euforyczny marsz ku szczęściu i radości, za co już dziś wysyłajcie uczucia do Pana umiłowanego przez was, ja jestem królem wielkiej materii, na Ziemi przebywam.