Cokolwiek się wydarza jest zawarte w Słowie Pana, w
Prawie się zawiera, obdarowuje lub obciąża ziemskiego człowieka.
Każdy, bez wyjątku
narastającemu ciśnieniu Światła jest poddawany, albo przyjmie zwiększoną siłę i
ją przetworzy, albo się rozłoży.
Wybór należy do człowieka,
który codziennie dokonuje go w każdej sytuacji, wynik ogółu pokazuje jemu miejsce
w stworzeniu, które zajmuje, bliżej Światła jest lżejsze i jaśniejsze, oddalone
od Światła cięższe i ciemniejsze.
Przez błękit nieba Słońce na Ziemię świeci ożywczymi
promieniami, które dają ciepło i pobudzają do życia. I chociaż jest bez
możliwości duch ludzki aby widzieć Pana, ale odczuć można Pana działanie, które
daje Miłość, czuje się ciepło i ożywienie, widać jasne kolory, piękne
horyzonty, a wszystko pochodzi ze Światła.
Lecz co się stanie, gdy źródło
zgaśnie na zawsze?
Wszystko wyblaknie i życie
duchowe zgaśnie, dlatego 30 kwietnia,
całe stworzenie jest od nowa zasilane.
Następuje danie Siły w stworzenie przez Stworzyciela.
Ostra
wymiana piłek wzajemna w celu lepszego dogadania, piłki się wymieniają jak
zagadnienia poruszane we wzajemnej współpracy.
Jak góra powie tak dół odpowie, taki jest naturalny
stan rzeczy.
Doskonalić trzeba się tu na Ziemi, na górze są
doskonalsi, znający lenistwo rozumowe, w kierunku duchowej twórczej pracy.
Rozum zawsze jak leniwe zwierzę unika wysiłku, który
jemu duchowy pan zleca dla poprawy
swojego wizerunku. Dlatego wymogiem dzisiaj już jest koniecznym, aby rozum stał
się sługą ciebie ducha, żeś jest duchowym i z duchowo istotnego w ciało się na
Ziemi wrodził. Ciało jest twoim opakowaniem podczas przebywania na Ziemi, jak papierek,
a zawartość nie. Czas, aby tą prostą i naturalną zależność pojąć ostatecznie.
Wniosek taki płynie; że duch wykorzystuje
ciało gęsto materialne swoje dla celów duchowych, a ciało gęsto materialne bez wykorzystywania
przez rozum do celów ziemskich. W pierwszej sytuacji wzlot ducha na poziom
duchowo istotny następuje, druga sytuacja wszystko rujnuje, w ciemności się
stacza.
Większość ludzi na Ziemi wybrała rozumowe leniwe
bycie i obojętne co wymyśli, odkryje zawsze to, co dotyczy tylko gęstej materii
Ziemi, są to z natury niższe wibracje, tak zwane pobudki niższej natury.
Duch zawiera w sobie wszystko wyższe; uczucia,
szlachetność, dobro, inspiracje twórcze, podążanie na poziom duchowo istotny,
tego chce duch jako naturalne. Na tej płaszczyźnie jest obecnie najwięcej
pracy, to tu decydujesz o sobie dzisiaj, wczoraj nie, jutro nie, tu i teraz w
jednej chwili decyzja, dzięki której podążysz do uświadomienia siebie ducha, ku
Światła lub zaliczysz upadek, w którym zasadniczo już jesteś. Jeszcze sam sobie
tylko kubeł pomyj z całego bytu wylejesz na głowę, aby ze sobą skończyć.
Chciałeś i masz, bez wiary prawdziwej, to sam wszystko co zrobiłeś źle,
przeżyjesz i film twój się skończy.
Twoją pasją było dążenie do ziemskich żądz niskich,
wymień sobie co tylko chcesz, a brak było dążenia na poziom duchowo istotny.
Tych, którzy jedną pasję w życiu mają, która ich
myśli, słowa i uczynki przeniknęła całkowicie Miłością duchową do Pana, tych
odczuwających widzę jak diamenty, którzy swoimi czystymi otoczkami na Ziemi świecą!
Światło
pali ciemności w całości na wszystkich płaszczyznach, zasięg cało ziemski.
Zjawisko dotyczy tych ludzi, którzy śpią duchowo, ich jest największa,
narastająca męka. Mądrych bez pytania, a po lekarzach chodzą i próbują leczyć
objawy, które karmiczne do nich przychodzą. Dostają tabletkę, przejdą
ostatecznie jakąś operację lecz to jest bez wpływu obecnie na ich sytuacje.
Ogólny stan będzie coraz gorszy, cierpienie narasta i tak ciemności los swój w
Świetle wygasa.
Bóle, męki i jęki narastają dookoła, ich życie jednak
jest bez zmian, brak duchowej reakcji.
Ogień pali wszystko, co jest bez współbrzmienia z
Miłością Pana!
Bez wiary byliście i jesteście w to, że sąd ostateczny
na Ziemi nastanie, a teraz każdy przed nim staje. Ogień pali w was wszystko, co
do oczyszczenia Ziemi jest konieczne, brudne myśli, słowa i uczynki z całego
bytu waszego są pod działaniem siły oczyszczającej. Jak snopy siana w ogniu
płonące wygląda wasza bliska przyszłość. Pozostanie z was po oczyszczeniu, już
tylko popiół, same zgliszcza i tak wypaleni załamiecie się duchowo.
Godzina rozliczenia za wszystko, co zrobiliście w
całym swoim bycie już nastała,
ziemski czas ją dla was odmierza, każda sekunda jest zaznaczona w was wyraźnie,
aż całe zło z was odpadnie.
Sny ludzi ostrzegają, mówią wyraźnie, co was czeka,
ale wy jak zawsze nawet dla siebie ducha jesteście bez posłuchu, brak wam
duchowego życia.
Mnie Jezusa Chrystusa kiedyś bez przyjęcia duchowego,
Woli Bożej bez słuchania, to cóż pozostało…, wypełnić prawo Boże, które zawsze
oddaje to, co zostało wcześniej zrobione.
Każdy się rozlicza obecnie ze swoich myśli, słów i
czynów i na tym koniec większej części ludzkości!
Ci, co przeżyją
oczyszczenie, może będą duchowo czujni i uważni, aby dostrzec pomoc im daną ze
Światła na Ziemi we mnie części Pana!
Kto na Miłość serca zamknie może ‘zasnąć’ duchowo,
gdy rozpali go oczyszczający ogień Boży!
Wykorzystajcie obecnie czas na Ziemi, bo zabraknie
wam go i w rozkład z większą częścią ludzkości podążycie.
Jaśniej ostrzeżeń płynących bez potrzeby tłumaczyć,
resztę wam wyjaśni przerażenie, które zagląda już w wasze oczy!
Inteligencji rozumowi zabraknie w tłumaczeniu
dopadających was chorób, zaraz, klęsk żywiołowych i wzrostu ogólnej wypadkowości.
Dobrobyt cywilizacyjny padnie przed nawałem
rozpadających się ciemności. Systemy społeczno-polityczno-gospodarcze pękają,
pokazując rozpad całości.
Sami to wszystko doświadczacie codziennie, kto
wyciągnie wnioski, kto zapyta o ratunek, kto otrzyma pomoc?
Odpowiedzcie sobie ludzie, szukajcie rozwiązań ci,
którzy jeszcze są duchowi i zachowali czujność wewnętrzną. Pozostali to martwi
duchowo, jak cienie chodzą po Ziemi, o nich już nikt bez wspominania, po sądzie
ostatecznym trafią do leja rozkładu.
Ziemia odetchnie, a pozostali z radością przystąpią
do budowy Królestwa Tysiącletniego, obiecanego wcześniej ludzkości.
Podstawy już teraz Królestwa trzeba budować w sobie
duchu, jest to proces energetyczny, który przejawi się zewnętrznie. Od siebie
ducha trzeba zacząć brak innej drogi, przemiana duchowa w całości, bez
możliwości obejścia praw Bożych!
Życzę wszystkim poważnego podejścia do siebie ducha i
rozważenie Słowa podanego.
Duchy
ludzkie czują ożywienie i duchowe radosne przebudzenie.
Powstają widzący na Ziemi, aby głosić sąd Boży.
Każdy sądzi
się sam ostatecznie, zjawisko
występuje w masowy sposób. Groby pustoszeją i znów się zapełniają. Ciała
ludzkie wigoru się pozbawiają, wiodąc bycie śmieci.
Naukowcy rozum swój badają, jakieś z nim związane mało
jasne zależności, trwoniąc majątek narodowy, który jest źle wykorzystywany.
Polityka w ciemnościach miała oparcie, mylne
rozwiązania, ostateczne szukanie oparcia.
Brak przewodnika, stado ludzkie się zgubiło, ze
swojej naturalnej drogi zeszło, ludzie szukają trawy zamiast siebie ducha. W trawie
siedzi wójt, pan i pleban od tysiącleci i wielu doprowadzili do zguby duchowej i
ziemskiej, jest bez możliwości ‘przeżucia’ tego, co ludziom jako strawę dają,
bo to już są same śmieci.
Ludzie w większości bez udziału czynnego w polityce w
Polsce, bo czują, że to jest martwe duchowo. A duchowo martwa polityka daje
plewy zamiast ziarna.
Duchowe wiatry dziejowe wymiotą je wszystkie, zostaną
tylko ziarna, nasiona prawdziwe, które w Słowie zatęsknią do Światła. Duch w
nich samych ożyje i zacznie wzrost i lot ku duchowo istotnemu skierowany jako
naturalna reakcja.
Światło ich
ogrzeje, ożywi i odżywi!
Światło na Ziemi czysto widzi, wszystko inne widzi
odblask tego.
Telewizja nuży ducha i na cmentarz go prowadzi,
chorych, zarażonych ciemnych myśli.
Czas wyłączyć telewizję i żyć życiem duchowym, to
próba zastąpienia żywego ducha martwą gęstą materią, choroba współczesnej
cywilizacji, jak zaraza w każdym domu siedzi i jad w wizji i fonii sączy do
słuchających i oglądających, pa, pa telewizji!
Już czas ubrać się w czystość i stać się lżejszym,
aby móc pełniej Słowa słuchać, żyć Nim, w sobie Go ożywić i stać się
pełnowartościowym człowiekiem słuchającym swoich duchowych uczuć i nim
prowadzić siebie ducha zanurzonym w ciele ziemskim, będącym zewnętrznym
okryciem dla ciebie podczas pobytu na Ziemi i niczym więcej.
Jak to pojmiesz w swojej prostocie, to już stałeś się
większym! Ciało jest ziemskie i z Ziemią na stałe związane. Duch jest uwolniony
od przestrzeni i czasu, jest lżejszy, niesiony po Ziemi uczuciem, który Miłość
duchową poznaje.
Miłość duchów to obraz piękny. Związek ciał, to
świeckie zgromadzenie ziemskie, ciężkie.
Czyli Miłość jest duchowa, od Pana pochodzi, w niej
duch się rodzi, rozkwita i żyje w pełni z drugim duchem jemu podobnym lecz
trochę innym subtelniejszym, wzajemnie przeżywają Miłość duchową coraz większą.
Na Ziemi jest ich chcenie się obudzić, aby duch
wyzwolił się od materii, na początek gęstej. Potem, gdy uczucia zagrają
znajdzie drogę do domu, różami uczuć usłaną.
Droga duchowa wiedzie do duchowo istotnego poziomu,
ziemska jest pełna kurzu, stresu, jest ciemna, chyba, że duch ją swoją iskrą
wydobytą oświetli i ciemności z Ziemi przepędzi, a już to się dzieje. Bacz
uważnie, abyś się uratował!
Twoja rodzina prawdziwa w krainie duchowo istotnej
przebywa, a daleka jest od krainy cienia, którą jeszcze była Ziemia lecz czas
już to zmienić ostatecznie, więc się rozwijaj duchowo lub giń, wybieraj!
Pomogę przy wzlocie ducha, na upadek patrzę smutnymi
oczami.
Wykonuję plan Pana, w Nim znajduję umiłowanie.
Ziemskie plany ludzkości są daleko od zgody z Bożymi prawami i runą na twórców
wraz z ich zwolennikami, od nich się odwracam jak od zarazy.
Boże Prawa są dla mnie Miłością i jasno wskazują
Światło i tu jest moje miejsce będące zawsze w ruchu, dające radość, szczęście
i zadowolenie, satysfakcję i wykonuję to co płynie od Pana, Pan jest Miłością!
Wszystko inne jest raz na zawsze obce, małe ziemskie
zabawki dla siedzących w bagnie ciemności. Jest tam wyjątkowo mało wygodnie,
brak życia duchowego i Światła ogrzewającego.
Wyciągając jasne i logiczne wnioski stwierdzić
należy, że na Ziemi trzeba siebie ducha obudzić i w służbie Pana powrócić,
będąc lżejszym, do swojego domu i bez pozostania na noc na Ziemi, bo grozi
upadek duchowy od ciemności, całkowity rozkład.
Gromadźcie się ludzie wokół Słowa, na Ziemi jasno
świeci, łatwo Go rozpoznać jak chcecie dobra. I czyście swoje otoczki, bo w
Świetle wszystko widać, jacy jesteście.
Ducha karmicie Słowem, daje siły i odświeża na waszej
drodze wzlotu jak najbliżej na poziom duchowo istotny.