Ciąg
zmian na Ziemi wszystko przemieni, istotni już się do tego przygotowują i
ludziom ich ‘bigos’ do spożywania szykują, dając każdemu to, co sam wytworzył.
Trochę wstrząsów dla opamiętania, aby cofnąć się
jeszcze z drogi fałszywej.
Lecz kto zrozumie natury działanie?
Rozum wszystko zepchnie na plan dalszy i bez odczytania
przesłania trzęsień na Ziemi w poszczególnych miejscach odpowiednio dobranych,
gdzie zło przybrało na sile.
Popioły Etny i Wezuwiusza obsypią najbliższe miasta
na wiosnę, Solfatara obudzi się ze snu.
W miejscach, gdzie wulkany spały istotni budzą je ze
snu.
Woda brudy na Ziemi zmyje, ta z góry, rzek i oceanów,
resztę wiatr dokona. Bardzo dużo ludzkich ofiar.
Choroby od ludzi narastają na sile, systemy pomocy
padają martwe pod naporem liczby chorujących i zdarzeń tragicznych, raniących.
Bicze
Światła nad Ziemią trzaskają, sąd dla ludzi ogłaszają. Każdego ducha do
porządku i praw Bożych przestrzegania wzywają. Tych, co są bez posłuchu, skutki
zwrotne chcenia bezwzględnie ich dopadną, zbierają co zasiali w całym swoim
bycie.
Wypadkowość większych grup ludzi narasta!
Sami ludzie sobie zawdzięczacie stan waszego życia,
zło w was samych wzrasta i wypełnia całe ziemskie bycie.
Ostrzeżeń bez odbierania, bo duchowo głusi jesteście,
zaufaliście technice, którą rozum stworzył i ten rozum was pogrążył całkowicie.
Jesteście jak samochód rozpędzony, prowadzony bez kontroli, wiadomo, że bardzo
szybko się roztrzaska.
Jak wam pomóc, gdy brak chcenia?
Jak do was mówić, gdy jesteście bez możliwości słuchania?
Tylko przez osobiste cierpienia doświadczycie jeszcze
raz całe swoje życie.
Już nawet pisanie dla was staje się monotonne, gdyż jesteście
bez słuchanie i z uporem tępym na coś czekacie. Wciąż myślicie, że wam się upiecze, że to dalekie od was, że wszystkie
objawienia i tak bez sprawdzania się, a gdy nadchodzi wasze ostatnie
tchnienie na Ziemi, to prosicie Pana o życie. Po co? Przecież w Pana bez wiary
jesteście, nawet jak dar wam jest dany do dalszego bycia na Ziemi, to za mało
wasze życie się zmieni.
Czas waszego życia na Ziemi jasno pokazuje, że ręka
pomocy dla was się wycofuje. Zbyt
długo przez tysiąclecia była wyciągnięta, każdy, choć raz przeżył pomoc Światła
na Ziemi. Byliście bez chcenia słuchania i obecnie bez posłuchu dla Słowa, więc wolna droga. Zobaczycie sami
szybko, jacy jesteście. Szok swoich opacznych wyobrażeń przeżyjecie we
wzmocnionej formie i bez możliwości ominięcie tego w żaden sposób. Kto będzie
żalił się nad wami? Nikt! Spotkacie na swojej drodze takich samych jak wy
jesteście sami. Najczarniejsze scenariusze są bez możliwości opisania waszych
męczarni.
Grupa szlachetnych na tej Ziemi może wykorzystać fale
oczyszczającego Światła do odrzucenia drobin gęstej materii od siebie
całkowicie i z dziękczynnym wysyłaniem uczuć w słowach do Pana, Światłym czynem
wzmocni siebie ducha w gęstej materii.
Cóż
może być piękniejszego niż Miłość duchowa do Pana, która przenika całe
stworzenie od ducha do Pana w gorącej podzięce za możliwość istnienia.
Wielka Księga Objawień, to dar Miłości od Pana
ludziom podany, jako jasne ostrzeżenie
ostateczne!
Jesteś bez pojmowania i poznania Miłości duchowej, to
teraz zostaniesz ze stworzenia wyeliminowany w całości według Bożych praw,
przez przeżycie wszystkiego, co czyniłeś złego do wyżycia całkowitego.
Ci, co z Woli Bożej przybyli
na Ziemię i zapomnieli o Panu, opletli się siecią zła, zapomnieli, że są z duchowo istotnego, tacy w gęstej
materii zanurzeni upadli najniżej i już są bez użyteczni. Daleko są od
powierzonego zadania, jako szkodnicy są obecnie tępieni i wykreśleni z życia,
aby było bezprzeszkadzania stworzeniu
rozkwitać i duchy czyste w pułapki ciemności rozumem łapać.
Duchy ludzkie na Ziemi błyskotkami się przyozdabiają,
bo w sobie są bez żadnej wartości pozytywnej.
Rozwijać trzeba duchowe talenty, bez ozdabiania ciała,
które bez świadomości siebie ducha jest puste, jak pusty dzban, brak w nim
życia.
Z Ziemi ciało twoje powstało i do Ziemi powróci, a o
sobie duchu bez wiedzy i słyszenia.
Rozumem przykuty do Ziemi to szczęścia brak i
Miłości. Miłość ma duchowy charakter.
Kontakt ciała z ciałem bez duchowej świadomości jest aktem
służącym ciemności, tu jest zero grosza duchowej Miłości.
Miłość duchowa pochodzi od Pana, współbrzmi w Jego
Woli, jest zgodna z trzema prawami Bożymi zawartymi w krzyżu Prawdy i siedmioma
prawami Pana, o których dzisiejszy człowiek jest bez wiedzy. Już rozumem na
Ziemi jest zamurowany, trupy chodzące, które są dalekie od szukania Prawdy i
wysilania, bo są leniwe.
To za mało aby tylko chodzić do pracy, zarabiać
pieniądze i bez przekonania zawierzyć religii lub zajmować się ezoteryką. Bez
przeżywania uczuciami i praw poznawania wszystko jest duchowo martwe, jest
niczym, najmniej związane z duchem samym.
Czy tak trudno dążyć do odpowiedzi na pytania: Jak to
jest? Jak to wszystko działa? Skąd przychodzi? Czy tęsknota do poznania Pana
już nikomu bez przychodzenia?
Już sami pozbawiliście się chcenia wysilania
duchowego w tym kierunku, zawierzacie innym, a to jest duchowo martwe, od
rozumu pochodzi, ciemnościom służycie. A Panu?
Smutne to lecz prawdziwe, codziennie dajecie powody i
pomimo braku szczęścia dookoła, nawet nad swoim byciem jesteście bez zastanowienia,
a co będzie po odejściu z tej Ziemi? I to jest dla was straszne, gdy obudzicie
się na tamtym świecie dalej w materii
głusi, ślepi, wśród takich samych będziecie, jacy teraz jesteście. Nawet trudno
wam współczuć, bo jesteście bez wiedzy o życiu duchowym.
Tych, którzy jeszcze dążą do poznania Prawdy, wzywam,
aby Panu służyli i byli szczęśliwi,
gdy wykonują codzienne swoje obowiązki wobec Pana!
Miłość duchową sercem przez uczucia poznasz, rozumem
możesz ją tylko próbować zrozumieć i zero więcej!