środa, 22 lipca 2009

Wszystko na Ziemi się przemienia Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus



Wszystko na Ziemi się przemienia
36.
Wszystko na Ziemi się przemienia we wzmożony sposób, atmosfera się zagęszcza, czuje się napięcie.
Kto fal Światła mało przyjmuje i bez ich przetworzenia jest, ten duchowo upada! Przeżywa wewnętrzne stany lękowe, depresja się nasila, system nerwowy pada, a alkohol, narkotyki są bez eliminacji tego stanu.
Agresywne zachowania wobec innych ludzi, apatia, zmęczenie to też ludzi dopada. Brak jakiejkolwiek nadziei, sama religia też nisko upadła, za dużo ciemności, wątpliwości, portfel bardziej widać w kościołach niż najmniejszy obraz duchowości.
Z dnia na dzień, z godziny na godzinę wszystko się nasila, Światło jasno oświetla, pokazując gdzie są ciemne sprawy ludzi, są one wydobywane na zewnątrz, ujawniane w skali społeczeństwa i pojedynczych ludzi.
Marność stanu duchowego, brak życia, płytkie myśli, to obrazy przerażającego stanu współczesnego społeczeństwa!
Szukanie oparcia w gęstej materii jak miało by rozwiązać problemy duchowe, tylko bardziej zwiąże ludzi z ciemnościami i pogoni ich ciemną drogą do rozkładu, w bólach i cierpieniach.
I w takim stanie czy wykiełkuje jeszcze ziarno w Świetle dążące do poznania? Skąd otrzyma siłę jak jest bez wiary prawdziwej, o sobie bez wiedzy, brak przeżyć wartościowych dla siebie ducha!
Wszystko upada coraz niżej i jest to złe, ludzie się pozbawili nadziei, że się obudzą i przemienią bez wyraźnego impulsu ze Światła.
Czy gdy ich Światło jeszcze raz zapali, to się wypalą i zgasną, czy oświecenia doznają w podążaniu za Prawdą?
Ponownie na tej Ziemi wielka grupa ludzi się obudzi, wszyscy na Ziemi dostaną informację, że ja Jezus Chrystus na Ziemię przychodzę z Miłości Bożej i Woli!
Ciche nawoływanie duchowe, które budzi ducha i do szukania Prawdy zmusza, pojawia się w każdym człowieku. Kto potrafi siebie ducha słuchać? I chociaż są to dla ludzi krótkie stany, które rozum wytłumaczy jako ‘omamy’, to w duchu są to wyraźne ślady lecz uważajcie, bo staną się piętnem waszego życia, na podstawie, którego sami się osądzicie, że pomimo sygnałów od siebie ducha nadal śpicie.
Te jasne duchy ludzkie, które szukają Miłości duchowej zawsze ją znajdą w duchowości, zawsze znajdą odpowiedź w Wielkiej Księdze Objawień i w Objawieniach Woli Bożej. Tak podążą naprzeciw i spotkają jeszcze raz mnie, przychodzę ze Światła, podnoszę, daje dużo ciepła, Miłości, wymagam pracy nad sobą duchem w czujności w drodze na poziom duchowo istotny.
Pasja życia duchowego w Miłości do Pana zawsze cię wspomoże, to umiłowana droga!

niedziela, 21 czerwca 2009

To co ziemskie znacie Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus




To co ziemskie znacie
35.
To co ziemskie znacie, a duchowego bez rozpoznania, rozumem duchowego mało pojmiecie, inny gatunek. Duchowym, czyli uczuciem siebie ducha rozpoznacie i wszystko, co z duchowego otrzymujecie.
Rozum w Ziemi wasz się zakleszczył jako produktu mózgu gęsto materialnego, duch unosi się nad gęstą materią lecz rozum w ciele was uwięził.
Uczucia, odczuwanie was uwalnia, was ducha i wtedy duch trzech Bożych praw słucha zawartych w krzyżu Prawdy i siedmiu praw Pana i podaje je do mózgu, który właściwej mowy ducha słucha.

piątek, 29 maja 2009

Płatki róży Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus

Płatki róży
34
Płatki róży na wietrze szepczą do ucha o mnie Jezusie Chrystusie na Ziemi lecz oprócz istotnych, kto ich słucha, kto się nad tym choć raz zastanowi i sam sprawdzi informację? Jasny krzyż na Ziemi świeci i potwierdza, że mam rację.
Lecz gdy do rozumu ludzkiego dotrze taka myśl od razu następuje dywagacja i rozpuszcza się w tłumie myśli i znika dla ludzkiego ducha taka informacja.
Naród polski w większości zwie się ‘chrześcijanami’ i jest bez wiedzy, że pod swoją strzechą gości mnie część Pana Stworzyciela!
Ci, którzy widzą na mnie krzyż Prawdy, nade mną Gołębicę lub mocne Światło potrafią dojrzeć do wartości swojego widzenia.
Ciemni znów wokół krążą lecz tym razem prędzej się rozłożą niż swój zamiar spełnią, inspirowany podszeptami Lucyfera. Choć znów ci sami słudzy, gnani żądzami mnie by z Ziemi wyeliminowali, aby brak było słuchania Słowa Pana, bo burzę ich mury, podstawy ich drętwej egzystencji.
Wsłuchujcie się w Słowo wszyscy, do których dociera. Siła zmienia każdego, kto szuka duchowego oparcia na Ziemi, aby skoczyć w rozwoju ponad martwymi duchami gnieżdżącymi się w rojach szerszeni i uniknąć żądła ciemności.
Wy ludzie otrzymujecie siłę do wzlotu lecz to wy sami macie obowiązek siłę tą wykorzystać jak silniki rakietowe, aby przebić gęste, tlące się, duszące dymy ciemności, które zasłaniały wam Światło całe wieki.
Baczcie uważnie i czujnie, aby rozumowo kamienie szlachetne, które żywe Słowo rozdaje w swojej mowie jeszcze przyjąć duchowo do siebie.
Słowo Pana dla każdego ducha na Ziemi ma wartość najwyższą, gdyż jest Prawdą oczywistą, która prowadzi każdego czystego na poziom duchowo istotny zawsze, jedyne jasne oparcie na Ziemi i na dalszą drogę przez inne światy.
Dwa tysiące lat temu ja Jezus Chrystus dałem wam Słowo Pana Stworzyciela, co z tego przyjęliście do siebie ducha?
Od lat dwudziestych dwudziestego wieku część Pana Immanuel Wola podał wam Słowo. I co przez ten czas zrobiliście? Nawet mało chcieliście przytrzymać się podanej wam ręki ze Światła!
Wy ludzie trzymaliście się rozumu, a Światła nie!
Słuchaliście rozumowców, a siebie ducha nie.
Dziś do was mówię jeszcze raz, w nowym objawieniu Pana, ja Jezus Chrystus, jak chcecie mnie usłyszeć i drogę zobaczyć do domu ducha, skoro duch jest bez słyszenia jak do niego mówię i bez widzenia Światła, gdy przed nim stałem!
Czy coś z wami można jeszcze zrobić oprócz rozkładu, czy ktoś z was poderwie się do lotu, pytam już głośno i otwarcie: kto z was stoi czujnie na warcie?
Wielu z was czyta Wielką Księgę Objawień i Objawienia Woli Bożej od lat wielu, nawet spotykają się z podobnymi sobie i co się dzieje… zero czegokolwiek! Duchy ludzkie zapomniały o sobie wzajemnie. Patrzą na siebie, trzymają w rękach Słowo, serca próbują otwierać, przeżywać duchowe chwile i przez trzy dni Świąt na Ziemi udają, że duchowo żyją. A potem są znów sobą, czyli są duchowo martwi. Zaprzeczacie, ja jednak widziałem was osobiście ziemskimi oczami. Chciałem was odczuć w Miłości, a wieje od was już tylko chorobami, na to jesteście zdecydowanie otwarci. A gdy wam znikną nawet dolegliwości ciała, wy duchy, gdzie się skierujecie, do braci i sióstr upadłych, czy pójdziecie za Słowem?
Macie Słowo w rękach, ja po Ziemi chodzę i brak jest chcenia zobaczenia waszego celu duchowego, który w oczy wam świeci!
Choć się ożywiacie, budzicie, otrzymujecie nowe wciąż siły, duch od nowa żyje, ale już po kilku minutach, godzinach, dniach powracacie w stare swoje ‘bety’, nawyki, żądze, pomagacie sobie wzajemnie.
Bez osądzania was, to zrobi Prawo Pana, które was oskarża za brak życia duchowego, za brak uczuć, za brak serca!
Tak wiele dostaliście, tak wiele otrzymujecie nawet na nikłą waszą prośbę, a wy, co robicie, duchowo śpicie, a gdy się na chwilę obudzicie znów zasypiacie.
Poznaliście i zapomnieliście i tak od wieków całych.
Czy dziś tak samo postąpicie?
Czy Miłość i Prawda żywa was jeszcze ocali?
Czy dacie się ocalić?
Życzcie sobie tego z serca swojego, ja idę się zanurzyć w wysyłanych uczuciami słowach, aby jak najczyściej słuchać Pana.

sobota, 18 kwietnia 2009

Duchy ludzkie czują Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus


Duchy ludzkie czują
33.
Duchy ludzkie czują ożywienie i duchowe radosne przebudzenie.
Powstają widzący na Ziemi, aby głosić sąd Boży.
Każdy sądzi się sam ostatecznie, zjawisko występuje w masowy sposób. Groby pustoszeją i znów się zapełniają. Ciała ludzkie wigoru się pozbawiają, wiodąc bycie śmieci.
Naukowcy rozum swój badają, jakieś z nim związane mało jasne zależności, trwoniąc majątek narodowy, który jest źle wykorzystywany.
Polityka w ciemnościach miała oparcie, mylne rozwiązania, ostateczne szukanie oparcia.
Brak przewodnika, stado ludzkie się zgubiło, ze swojej naturalnej drogi zeszło, ludzie szukają trawy zamiast siebie ducha. W trawie siedzi wójt, pan i pleban od tysiącleci i wielu doprowadzili do zguby duchowej i ziemskiej, jest bez możliwości ‘przeżucia’ tego, co ludziom jako strawę dają, bo to już są same śmieci.
Ludzie w większości bez udziału czynnego w polityce w Polsce, bo czują, że to jest martwe duchowo. A duchowo martwa polityka daje plewy zamiast ziarna.
Duchowe wiatry dziejowe wymiotą je wszystkie, zostaną tylko ziarna, nasiona prawdziwe, które w Słowie zatęsknią do Światła. Duch w nich samych ożyje i zacznie wzrost i lot ku duchowo istotnemu skierowany jako naturalna reakcja.
Światło ich ogrzeje, ożywi i odżywi!
Światło na Ziemi czysto widzi, wszystko inne widzi odblask tego.
Telewizja nuży ducha i na cmentarz go prowadzi, chorych, zarażonych ciemnych myśli.
Czas wyłączyć telewizję i żyć życiem duchowym, to próba zastąpienia żywego ducha martwą gęstą materią, choroba współczesnej cywilizacji, jak zaraza w każdym domu siedzi i jad w wizji i fonii sączy do słuchających i oglądających, pa, pa telewizji!
Już czas ubrać się w czystość i stać się lżejszym, aby móc pełniej Słowa słuchać, żyć Nim, w sobie Go ożywić i stać się pełnowartościowym człowiekiem słuchającym swoich duchowych uczuć i nim prowadzić siebie ducha zanurzonym w ciele ziemskim, będącym zewnętrznym okryciem dla ciebie podczas pobytu na Ziemi i niczym więcej.
Jak to pojmiesz w swojej prostocie, to już stałeś się większym! Ciało jest ziemskie i z Ziemią na stałe związane. Duch jest uwolniony od przestrzeni i czasu, jest lżejszy, niesiony po Ziemi uczuciem, który Miłość duchową poznaje.
Miłość duchów to obraz piękny. Związek ciał, to świeckie zgromadzenie ziemskie, ciężkie.
Czyli Miłość jest duchowa, od Pana pochodzi, w niej duch się rodzi, rozkwita i żyje w pełni z drugim duchem jemu podobnym lecz trochę innym subtelniejszym, wzajemnie przeżywają Miłość duchową coraz większą.
Na Ziemi jest ich chcenie się obudzić, aby duch wyzwolił się od materii, na początek gęstej. Potem, gdy uczucia zagrają znajdzie drogę do domu, różami uczuć usłaną.
Droga duchowa wiedzie do duchowo istotnego poziomu, ziemska jest pełna kurzu, stresu, jest ciemna, chyba, że duch ją swoją iskrą wydobytą oświetli i ciemności z Ziemi przepędzi, a już to się dzieje. Bacz uważnie, abyś się uratował!
Twoja rodzina prawdziwa w krainie duchowo istotnej przebywa, a daleka jest od krainy cienia, którą jeszcze była Ziemia lecz czas już to zmienić ostatecznie, więc się rozwijaj duchowo lub giń, wybieraj!
Pomogę przy wzlocie ducha, na upadek patrzę smutnymi oczami.
Wykonuję plan Pana, w Nim znajduję umiłowanie. Ziemskie plany ludzkości są daleko od zgody z Bożymi prawami i runą na twórców wraz z ich zwolennikami, od nich się odwracam jak od zarazy.
Boże Prawa są dla mnie Miłością i jasno wskazują Światło i tu jest moje miejsce będące zawsze w ruchu, dające radość, szczęście i zadowolenie, satysfakcję i wykonuję to co płynie od Pana, Pan jest Miłością!
Wszystko inne jest raz na zawsze obce, małe ziemskie zabawki dla siedzących w bagnie ciemności. Jest tam wyjątkowo mało wygodnie, brak życia duchowego i Światła ogrzewającego.
Wyciągając jasne i logiczne wnioski stwierdzić należy, że na Ziemi trzeba siebie ducha obudzić i w służbie Pana powrócić, będąc lżejszym, do swojego domu i bez pozostania na noc na Ziemi, bo grozi upadek duchowy od ciemności, całkowity rozkład.
Gromadźcie się ludzie wokół Słowa, na Ziemi jasno świeci, łatwo Go rozpoznać jak chcecie dobra. I czyście swoje otoczki, bo w Świetle wszystko widać, jacy jesteście.
Ducha karmicie Słowem, daje siły i odświeża na waszej drodze wzlotu jak najbliżej na poziom duchowo istotny.
Tego serdecznie wam życzę.

piątek, 13 marca 2009

Duch ludzki przygotowuje się… Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus


Duch ludzki przygotowuje się…
32.
Duch ludzki przygotowuje się na przyjęcie ‘wyższego’ ze Światła idącego, to ja część Pana Jezus Chrystus zmierzam z przestworzy na Ziemię.
Tupot istotnych nóg słychać szczęśliwy mówiący, że oni współbrzmią z prawami Pana, w Woli Bożej całkowicie tkwiący.
Duch ludzki jak usposobienia złe pozostawi, to zostanie wykorzeniony ze stworzenia.
Kręcą na wschodzie wiatry wiry, pomogą dmuchnąć w ostatniej chwili, woda zarzuci sobą wybrane miejsca, ogień spali zło, które ludzie wybrali, a ziemia pochłonie resztę.
Ten, kto zostanie będzie dziękował Woli Bożej!
Ziemia odetchnie, a lud na Ziemi z Miłością duchową do Pana westchnie w podzięce za Ziemi oczyszczenie ostateczne.
Efekty cywilizacji się rozpadają i ludzi przygniatają.
Miłość Boża na Ziemi króluje i wymaga całkowitego podporządkowania!
Istotni na Ziemi imię moje znają i mi pomagają, gdyż współbrzmią w Miłości i Woli Bożej.
Wiatry dziejowe wieją i ogłaszają Słowo.

wtorek, 24 lutego 2009

Dużo wokół jest pustego Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus


Dużo wokół jest pustego
31.
Dużo wokół jest pustego, brak temu życia, duchy zastygły, przykryła ich pycha jak pył z Wezuwiusza, szaro i sucho, w powietrzu pełno dymów pyłowych. I jak w tym wszystkim pomóc tym, którzy jeszcze pragną powrócić do duchowego domu? Jak ich odnaleźć, czy ciche wołanie ich serce dostanie, czy jeszcze w pyłowej krainie wygrzebać się może? Jak pomóc bratu, który zasnął i śpi od wieków, wokół otacza go zastygła lawa, to skutki całego jego działania.
Wypalone ciała, które tylko użyźniają swoim składem glebę i duch w takim ciele śpi wygodnie, już zastygł wewnętrznie, od wieków cały całkowicie martwy.
Trąby słychać wokoło, dzwony ogłaszają sąd ostateczny, a duchy w zastygłych lawach, popiołem przysypane śpią w martwych już ciałach!
Czy jakiekolwiek uczucia w was jeszcze pozostały, coś szlachetnego, czy odpowiecie na radosne przebudzenie, na deszcz oczyszczający z wiatrem od morza wiejący?
Ekipy ratunkowe szukają jeszcze życia wśród gruzów na całej Ziemi, nasłuchują cichego nawoływania biegnącego spod gruzów cywilizacji, wszędzie wokół martwe ciała bez życia duchowego.
Ekipy jeszcze ratunkowe działają, ale wkrótce przerwą swoją mozolną pracę i ekipy porządkowe rozpoczną usuwanie zgliszczy rozumowego działania, całej ziemskiej tak dumnej cywilizacji.
Przypominają się dawne cywilizacje, które wyginęły szybko, bo fałszywe ich były racje. Swoim postępowaniem oddaliły się od Bożych praw i zniknęły wyrwane z Ziemi jak chwasty lecz obecnie zagładzie podlega większa część ludzkości tej Ziemi, która jest bez reakcji na Boże prawa.
Ostrzeżenia z góry cały czas płyną w różnych formach i o różnych czasach, aby ochronić i odwrócić bieg spraw, ale ludzie już pozbawili się chcenia do Prawdy dążyć, ani tych praw znać, a tylko sami zmieniając się duchowo mogli się uchronić.
Ziemskie ciała żyją w dobrobycie, inne w biedzie i bez wysiłku są, aby poznać jakie jest prawdziwe życie to duchowe, które trwa. W swoim lenistwie człowiek przebudzenie ducha odsuwa od siebie i dalej w Ziemi swoje bycie grzebie.
Mała część ludzi myśli, że wiedzie duchowe życie paląc świece, studiując techniki tak zwanego ‘rozwoju duchowego’, nauczyciele ze skóry wychodzą, aby jak najwięcej uczniów ze sobą w ciemności wziąć, tłuką w dzwony, w misy, odmawiają w kółko te same słowa, rzucają się na ludzi, aby ich nawrócić, zakładają szkoły, prowadzą kursy, a wszystko daleko od Bożych praw.
Im więcej dyplomów, kursów ukończonych tym bardziej spętani są.
Inni z kolei wtajemniczają się, osiągają wyższe stopnie próżności, ‘mistrzami’ potem się zwą, łamią strzały, wypowiadają różne formuły, piszą książki i tak zwodzą się od tysięcy lat. Formy się tylko zmieniają lecz oni nie. O życiu duchowym już zerowa wiedza i dalej medytują, czczą swój rozum, który gęsto materialny jest, a daleki od ducha.
Widzących już brak, odeszli w zapomnienie, powołani zostali obudzeni i zapomnieli po co przyszli.
Na pewnej górze tęskniący do Światła próbują coś robić lecz ich przywódcom, tak zwanym ‘uczniom’, Miłości duchowej brak.
Czy jest na tej Ziemi jakiś, choć jeden ludzki duch obudzony, który zwraca się do Pana z gorącym sercem w cichym wysyłaniu uczuć w słowach z podzięką za świadome duchowe życie?
Szukam takich ludzkich duchów, którzy chcą już się duchowo obudzić na tej Ziemi i rozpocząć swój świadomy lot na poziom duchowo istotny. Taki duch na Ziemi to szlachetny diament, który błyszczy czujnością i pracą nad samym sobą. On ma wsparcie praw Bożych, które w stworzeniu zawsze są i pomagają z żelazną konsekwencją tym, którzy Prawdy chcą.