poniedziałek, 30 czerwca 2008

Każda minuta ważna! Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus

Każda minuta ważna!
25.
Każda minuta ważna dla rozwoju ziemskiego ducha. Bezczynne trwanie, negatywne zdanie, które w ciemności wpędza ducha, gdy ten jest pozbawiony słuchania siebie.
Każdy, kto obecnie ma rozum rozbudowany, pogrąża się coraz mocniej w rozmyślaniu nad chorymi sprawami. Myśli go ‘zjadają’ coraz mocniej. Trzyma się uporczywie ich, już brak siły, pogrąża się zdecydowanie, sam tego jest bez widzenia. Brak czystego widzenia na siebie ducha.
Ojczyzna ducha go woła w tęsknocie do siebie, on jednak jest bez słyszenia, już zapomniał, że z duchowo istotnego pochodzi daleko od Ziemi. Rozum na Ziemi ducha zamurował, narzędzie stało się więzieniem, sam zdecydował. Taka pokraka, którą sam stworzył komu jest potrzebna? Czas ją rozłożyć w Świetle promienia, martwy duchowo już jest sądzony. Mocne go czekają chwile, na które długo pracował, Lucyfera wspierał, a daleko był od wspierania ludzi dobrej woli, zgnił jak jego rozum przez tysiąclecia powoli. Bez korzystania z darów od Pana, które zawsze ‘stoją’ koło niego, mózg mało chciał, a on duch już się poddał, stał się leniwie wygodny. Dokładnie zasłużył na to co wielbił; rozkład w z Ziemią związaną gęstą materią, recyklingowi posłuży, ale świadomość siebie ducha utraci, przeżywszy wszystko ciemne tak mocno, nawet o tym zero wiedział. Koniec dla niego będzie najdłuższym cierpieniem.
Sami ludzie codziennie pogrążacie się w ciemnościach coraz mocniej i zaczniecie to widzieć, gdy cierpienie tu na Ziemi się rozpocznie. Ci najbardziej z ciemnymi związani już cierpią umysłowo, to oni ‘kochają’ gęstą materię miłością sztuczną i wszystko, co związane z Ziemią, powikłani więzami rodzinnymi, które dla nich najważniejsze, to kamienie przywiązane do ich szyi najcięższe. Brak im pokory, to ci, co dla Słowa Pana Stworzyciela są bez posłuchu, brak podążania naprzód na poziom duchowo istotny, ślepi, bez mowy i głusi na ciągłe duchowe nawoływania, tacy przeżywają wszystko co zasiali, wiatry dziejowe zmiotą ich z tej Ziemi i światów związanych z materią.
Wielu dążących do poznania Prawdy nastawia ucha, co Pan Stworzyciel poprzez stworzenie do nich mówi, patrzą na nowe objawienia i wyciągają wnioski, aby drogę ku Światłu odszukać i już brak możliwości aby dać sobie jej poprzez ciemności odebrać.
Radę daję wam ostateczną; wysyłajcie uczucia w słowach do Pana Stworzyciela i wykonujcie powierzone wam duchowe i ziemskie zadania, a może jeszcze zdążycie, choć będziecie na drodze najtrudniejszej w całym swoim bycie, bez walki duchowej o stanie się nowym całkowicie polegniecie. Stare was przygniecie, nowe podniesie i udoskonali. I jak na świetlnej fali popłyniecie w nurtach stworzenia w pokorze do rodzinnego domu, poziomu duchowo istotnego. Ziemia jest daleko od waszego domu i brak możliwości stania się waszym domem, to najdalej wysunięty przystanek dla ciebie duchu. Baczcie uważnie, aby być jasnym, dalekim od służeniu ciemności, bo zostaniecie duchowym leniem.
Świetlny miecz Prawdy rozwiązuje obecnie wszystkie więzy, byliście bez szukania Pana Stworzyciela, jesteście mało duchowo czujni, to znaczy, że jesteście w objęciach ciemności, leniwi do leniwych, do miejsca próżności!
Od tych wszystkich dzisiaj, co mają brak duchowego chcenia, jako część Pana Stworzyciel się odwracam i daleki jestem od patrzenia na wasze ciężkie cierpienia, są mi obce.
Pomogę tylko tym, którzy ukochali Pana Stworzyciel najmocniej, jak tylko duch może, tacy wierni Panu otrzymają możliwość powrotu do domu. Chociaż czeka ich mocna praca, ale w radości, w szczęściu i w duchowej Miłości.

Dziękujcie Panu Stworzycielowi, że mogę być tu na Ziemi i wskazywać drogę Słowem, wam ludzkim duchom, którzy gorąco o to prosiliście, aby się ocalić i minąć rozkład, abyście wrócili świadomi siebie ducha do swojego domu, krainy czystych duchów, gdzie na was już czekają.

piątek, 30 maja 2008

Pędzą samochody po Ziemi… Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus


Pędzą samochody po Ziemi
24.
Pędzą samochody po Ziemi, a mnie Jezusowi Chrystusowi świat się mieni.
Tylko człowiek śpi jeszcze! Zapomniał o swoich obowiązkach wobec Pana tu na Ziemi!
Zapadł ludzki duch w sen ziemski, czy jeszcze go coś tu zmieni i przemieni?
Zostało dla niego tylko mocne uderzenie, bo cichych nawoływań już bez słuchania. Odczuwanie wyłączył, dla siebie ducha bez posłuchu.
Chodzi ziemskie ciało zarządzane przez rozum z mózgu gęsto materialnego pochodzącego. Rozum i jego myślenie ‘logiczne’ zamurowało ducha swojego pana, związało z ciężką materią, zgodnie z ‘nauką’ ciemności.
Narzędzie ducha zamiast sługą stało się panem, narzędziem Lucyfera. I tak ludzki duch siedział na Ziemi w królestwie cieni, gnany swoimi żądzami, które jak kule więzienne trzymały go łańcuchami przy tym, co w życiu jest ‘najciemniejsze’; ziemski majątek i świecka władza.
Rozumowe zarządzanie bez inspiracji duchowej, to chciana przez Lucyfera cecha ziemskiego człowieka, skutki zwrotne takiej postawy to bagno cuchnących związków, którymi taki duch jest oblepiony i sam jeszcze wiele razy zachłyśnie się tą odrażającą mazią, którą obecnie sączy wokół i wokoło chętnych wciąga w ciemne bagno najniższych ciemności.
I pomimo tego, że używa środków czystości, to od wnętrza jest już zgnilizna, której odór wokół sączy, to jad ciemności, wina ludzkości, mają go ludzie na Ziemi tacy jak; politycy, naukowcy, kościołów służący…, duszno i ciężko, jak smog wisi nad ludzkim duchem.
Ciemności podniosły swoją głowę i trzymały ją wysoko nad Ziemią, gdzie ludzkie duchy były jej zwolennikiem, od tysięcy lat było już tak ciemno!
Wszystko w dół ruchem spiralnym było ściągane, martwota duchowa widoczna wszędzie coraz bardziej.
Czy jeszcze komuś Światło się zaświeci?
Wy już w swoim lenistwie duchowym tego nawet mało chcecie. Nawet brak zauważenia będzie jak miecz sądu szybkie cięcie wykona. Napis; KONIEC najlepiej to odda.

środa, 30 kwietnia 2008

Dookoła Światło do ludzi woła! Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus

Dookoła Światło do ludzi woła!
23.
Motywuje każdego do wzlotu duchowego, ostrzega przed zamknięciem sobie drogi ostatecznie do powrotu do domu duchowo istotnego. Ciche nawoływanie z wnętrza ciebie ducha, często tobie to przypomina, to tęsknota coraz mocniej się nasila, do powrotu wzywa.
Uświadom sobie kim jesteś, co masz na tej Ziemi zrobić i naciśnij pedał gazu, aby jeszcze wszystko nadrobić i przed sądem ostatecznym zdążyć.
Ludzie mówią o miłości, o uczuciach, a to przecież cechy ciebie ducha, czas zacząć się słuchać.
Duchowy to ten, który przez uczucia, przez przeżycia swoje się porusza, inaczej jest martwy duchowo w gęstej materii. Sama materia bez odczuwania, brak takiego stanu, jest martwa, dopiero duch ciało gęsto materialne ożywia. Czas się nad tym wszystkim zastanowić, aby sobie samemu pomóc.
Tragedie coraz częściej spotykają tych, którzy o sobie duchu zapominają, tacy są mało pożyteczni i odchodzą, i już na Ziemi swoimi mylnymi poglądami bez zarażania innych są.
Ludzie sami siebie ducha w ziemskich ciałach zamurowali i zaczęli tylko rozumu słuchać,  w ten sposób z gęstą materią się związali, która jest obecnie w stanie rozkładu i wciąga każdego, kto tylko rozumu słucha. Rozum gęsto materialny to narzędzie ducha, jak motyka, która słucha ogrodnika, to nie on ogrodnik, on pochodzi z ducha.
Zacznijcie ludzie wyciągać wnioski z tego, co się dzieje dziś na Ziemi sami, a szybko zrozumiecie, że tak żyć to jest źle . Zapożyczacie poglądy na życie od innych, a sami poprzez przeżycie duchowe zero robicie. Kościół bez możliwości pomocy dla was jest, bo niby jak, sam przez dwa tysiąclecia zmienił na swój użytek Słowo Boże, aby mógł panować ziemsko nad wami, a wy się na to godzicie. Tak też jest z innymi religiami, wierzący martwe duchowe już prowadzą życie, logiczne myślenie zastępują sztywnymi dogmatami. Zachowują się jak chorzy, którzy przyjmują tabletki na swoje dolegliwości bez troszczenia się samodzielnie o swoje życie, są tylko otumaniani, na co wyrażają zgodę.
Duchowe życie wymaga wysiłku wewnętrznego, zastanowienia; dokąd zmierzacie i co dalej, a tu rozum ograniczył, na twoje własne życzenie, wszystko na Ziemi, a ty w to wierzysz, tak zwane ‘modlitwy’ odklepujesz i myślisz; że duchowo żyjesz, choć jesteś już dawno duchowo martwy i mało potrzebny. Drogę zgubiłeś i nawet zapomniałeś kim jesteś, myśląc; że ty, to twoje ciało. A jak ktoś popatrzy trochę dalej, to najwyżej zobaczy Słońce, Księżyc może gwiazdy, dalej rozum gęsto materialny już bez możliwości sięgnięcia, zero potrafi, bo jest tylko ogrodnika narzędziem.
Są jeszcze tacy na Ziemi, którzy myślą; że siebie ducha już poznali. To cały tak zwany ‘świat mistrzów, mistyków, ezoteryków, astrologów’ i innych. Przez swoje mylne poglądy, wyrażane w swoich marnych dziełach, piszą, mówią takie głupoty, że strach tego słuchać. Ściągają w ten sposób razem ze sobą tych, którzy im bezgranicznie wierzą w ciemne nurty. Gdy odłożą swoje ziemskie ciała tu na Ziemi, sami zobaczą jacy są ciemni i jak siebie i innych okłamywali.
Prawdy o Panu bez poznania, bez chcenia, bez widzenia i bez słuchania.
Tak na Ziemi było, ludzie odrzucili i odrzucają Prawdę nadal od siebie. Wszystko chcą poznać tylko rozumowo, duchowo się ograbili sami i wygasło w nich duchowe życie.
Kto ich teraz zapali ponownie?
Już tylko ogień własnych cierpień dopaść ich może, a raczej już na nich czeka. Ciężko na to pracowali przez niejedno swoje życie. Następne na Ziemi było by jeszcze gorsze, dlatego teraz zostaną od Światła oddzieleni, aby było bez szkodzenia, bez rozsiewania jadu ciemności wśród tych, którzy w Miłości duchowej słuchają Woli Bożej i milcząc podążają w radosnym czynie jak najbliżej ku Światłu.
Ten, kto drogę na poziom duchowo istotny na Ziemi zgubił, ten zasadniczo w tak zwanych zaświatach – w materii i subtelnej materii zero zmieni, tam będzie jemu jeszcze ciężej niż obecnie. Zostanie ograbiony ze wszystkiego gęsto materialnego i stanie ‘nagi’ w świecie materii i subtelniejszej materii, ślepy, głuchy, bez mowy i jak w takich warunkach się przemieni. Brak odrobionych lekcji na Ziemi i leży jak długi, jest ciemny i żeby miał towarzystwo, to wokół tacy sami ciemni jak on, a nawet gorsi będą go nękać tak mocno, aż wszystko jemu się skończy. Świadomość siebie ducha zniknie i tak swój żywot zakończy. A na Ziemi miał się za takiego ziemskiego, rozumowo się wykończył. Został na Ziemi z jego ziemskim ciałem i po latach się rozłożył, a napis na nagrobku już był całkiem zamazany.

poniedziałek, 31 marca 2008

Szczęśliwi Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus

Szczęśliwi
22.
Szczęśliwi, którzy zawierzyli Panu, oni odnajdą drogę do domu, droga za Słowem jest schowana, uważne przeżywanie stworzenia powoduje, że drogę tą się stopniowo odnajduje.
Ci, którzy myślą; że ją już znają, są oddaleni od niej najbardziej.
Droga przed wędrowcem stopniowo się ukazuje, gdy z pokorą po niej się wędruje.
Droga ta ma bruk duchowy, nawet największy wysiłek rozumowy zero da, aby w gęstej materii na Ziemi znaleźć początek tej drogi. Należy unieść się w uczuciach, aby z tej perspektywy zobaczyć prawdziwe życie i w przeżyciach swoich ducha odnaleźć drogę do poziomu duchowo istotnego. Należy jednak wcześniej rozpoznać swoją winę, uwolnić się od niej silnym chceniem wzlotu duchowego i do domu powrotu, to jest początek drogi do długiego lotu, pełen szczęścia, radości, Miłości, która ma charakter duchowy.
Inne drogi, które rozum sztywno trzyma bez wspomagania siebie ducha prowadzą na manowce, ubytek siły następuje, wielkie osłabienie, zawężenie świadomości, które kończy się słowami; ja mam martwą wiarę.
Biedne są to martwe duchy, o nich już bez możliwości mówienia, że są ludźmi, takich po rozpoznaniu omijaj dużym łukiem, a gdy staną tobie na drodze, to bez posłuchu dla nich. Martwy bełkot prowadzą, sami są bez zrozumienia go, mówią, bo mówią bez wnoszenia czegoś twórczego. To niewolnicy rozumu, w pętli rozumowego sprzężenia zwrotnego, martwi duchowo już ściemniali ludzie.
Ci, którzy chcą podążać dalej czytają i przeżywają w sobie Wielką Księgę Objawień, to żywe Słowo dane przez Pana, aby droga na poziom duchowo istotny została poznana przez osobiste przeżycie ducha ludzkiego tu na Ziemi.
Tak wiele pomocy dane jest człowiekowi na Ziemi ze Światła, że tylko głuchy i ślepy, pozbawiony chcenia duch jest bez zauważenia i docenienia tego, to ci, co niosą znak złego tu na Ziemi, martwe, puste duchy, które sobie duchowi pozwalają rozkładać się powoli. Pozbawili się siły, bo są bez wiary, choć mieli wiele powodów do tego, wiele razy błysnęło im Światło w oczy. Jeszcze raz im Światło zaświeci pozbawiając ich materialnej formy, bo są w stworzeniu jak śmieci.
I tak czystość, radość, szczęście i Miłość duchowa zapanuje wśród dobrych ludzi, którzy poprzez pracę nad sobą duchem oczyścili swoje otoczki, służąc Panu życiem już tu na Ziemi. Tacy wierzący w Pana mocno stoją na drodze wzlotu, do domu wiodącego. Duchowo istotny poziom jest realniejszy niż Ziemia i wiąże się z uświadomieniem sobie siebie ducha.
Zapraszam wszystkich, którzy mają duchowe chcenie, aby już tu na Ziemi stanąć mocno jako człowiek duchowy i rozpocząć życie takie, jakie jest chciane przez Pana. Tak żyjący ludzie na Ziemi zawsze znajdą drogę do domu.
Trzy prawa Boże zawarte w krzyżu Prawdy i siedem praw Pana, które znają poprowadzą ich samoczynnie na miejsce szczęśliwe, gdzie będą w pełni korzystali z obecności przynależnej im Miłości duchowej.
Czyste duchy rozwinięte mieszkają na poziomie duchowo istotnym, prowadzą prawdziwe duchowe życie.
Życzę każdemu, aby tam się znalazł, czcząc Pana za Miłość duchową.

czwartek, 13 marca 2008

Bicze Światła Wielka Księga Objawień Jezus Chrystus

Bicze Światła
21.
Bicze Światła nad Ziemią trzaskają, sąd dla ludzi ogłaszają. Każdego ducha do porządku i praw Bożych przestrzegania wzywają. Tych, co są bez posłuchu, skutki zwrotne chcenia bezwzględnie ich dopadną, zbierają co zasiali w całym swoim bycie.
Wypadkowość większych grup ludzi narasta!
Sami ludzie sobie zawdzięczacie stan waszego życia, zło w was samych wzrasta i wypełnia całe ziemskie bycie.
Ostrzeżeń bez odbierania, bo duchowo głusi jesteście, zaufaliście technice, którą rozum stworzył i ten rozum was pogrążył całkowicie. Jesteście jak samochód rozpędzony, prowadzony bez kontroli, wiadomo, że bardzo szybko się roztrzaska.
Jak wam pomóc, gdy brak chcenia?
Jak do was mówić, gdy jesteście bez możliwości słuchania?
Tylko przez osobiste cierpienia doświadczycie jeszcze raz całe swoje życie.
Już nawet pisanie dla was staje się monotonne, gdyż jesteście bez słuchanie i z uporem tępym na coś czekacie. Wciąż myślicie, że wam się upiecze, że to dalekie od was, że wszystkie objawienia i tak bez sprawdzania się, a gdy nadchodzi wasze ostatnie tchnienie na Ziemi, to prosicie Pana o życie. Po co? Przecież w Pana bez wiary jesteście, nawet jak dar wam jest dany do dalszego bycia na Ziemi, to za mało wasze życie się zmieni.
Czas waszego życia na Ziemi jasno pokazuje, że ręka pomocy dla was się wycofuje. Zbyt długo przez tysiąclecia była wyciągnięta, każdy, choć raz przeżył pomoc Światła na Ziemi. Byliście bez chcenia słuchania i obecnie bez posłuchu dla Słowa, więc wolna droga. Zobaczycie sami szybko, jacy jesteście. Szok swoich opacznych wyobrażeń przeżyjecie we wzmocnionej formie i bez możliwości ominięcie tego w żaden sposób. Kto będzie żalił się nad wami? Nikt! Spotkacie na swojej drodze takich samych jak wy jesteście sami. Najczarniejsze scenariusze są bez możliwości opisania waszych męczarni.
Grupa szlachetnych na tej Ziemi może wykorzystać fale oczyszczającego Światła do odrzucenia drobin gęstej materii od siebie całkowicie i z dziękczynnym wysyłaniem uczuć w słowach do Pana, Światłym czynem wzmocni siebie ducha w gęstej materii.